Porozmawiajmy o karmieRównowaga energetycznaWróżenie z kart

Wywoływanie duchów

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych. W naszej tradycji to czas wspominania naszych Zmarłych, zadumy nad kruchością życia, nad tym jak je przeżywamy i czy wykorzystujemy je w pełni. Co roku jednak obserwuję, że na różnego rodzaju forach i grupach ezoterycznych to również czas sprawdzania co dzieje się po „drugiej stronie”. Widzę wiele rozkładów kart na temat co Drogi Zmarły „chciałby mi przekazać”. Widzę opisy osób, które rzekomo jasnowidzeniem sprawdzają gdzie jest teraz osoba zmarła, co „czuje”, czy ma spokój, o czym  „chciałaby” zawiadomić żyjących. Zaczyna się wywoływanie duchów.


wywoływanie duchów
Obraz Marek Studzinski z Pixabay



Chęć podglądania tego, co jest „po drugiej” stronie to wywoływanie duchów


Ludzie w większości nie zdają sobie sprawy z tego, że stawianie kart na osobę zmarłą czy szukanie o niej informacji w jakiś inny sposób to po prostu wywoływanie duchów. To naruszanie granicy, która nie powinna być przekraczana. Czym innym jest przecież, gdy ktoś widzi duchy lub czuje ich obecność w sytuacjach, gdy nie mogą odejść do Światła. Zrozumiałe jest również pomaganie im w przejściu. Jednak zupełnie czymś niepojętnym dla mnie jest świadome wkraczanie w rejony, które powinny być poza naszym zasięgiem.



Skąd potrzeba kontaktu ze Zmarłymi?


Z ciekawości

Z moich obserwacji wynika, że to główny powód. Niektórzy traktują to jako swego rodzaju rozrywkę. Chodzi o to, żeby było ciekawie i żeby się coś działo. Z reguły nie wierzą, że możliwy jest kontakt z osobą zmarłą, ale jednocześnie dopuszczają myśl, że może jednak czegoś „ciekawego” dowiedzą się. Natomiast osoby ogłaszające się, że mogą zapytać o jakąś sprawę kogoś, kto już nie żyje, to w mojej ocenie hochsztaplerzy szukający poklasku.


Brak pożegnania

Mama, ojciec, przyjaciel odeszli a ktoś przed ich śmiercią nie pożegnał się z nimi. Nie powiedział jak bardzo ich kocha lub czegoś z nimi jeszcze nie doświadczył. Pozostało wielkie poczucie niespełnienia a niewypowiedziane słowa ciążą, bo to brak domknięcia czegoś.


Niewyjaśnione sprawy

Może chodzić np. o pozostawiony po Zmarłym majątek. Widziałam pytanie „Czy naprawdę mama chciałaby, żeby to siostra odziedziczyła dom?” lub „Czy tato aprobuje mojego obecnego partnera?”. O zgrozo ktoś położył na to karty. Człowieku, uświadom sobie jednak, że ten ktoś nie żyje! Jak Ty chcesz jeszcze cokolwiek z Nim wyjaśniać?


Pozostało poczucie żalu, krzywdy

Relacje ze Zmarłymi za ich życia mogły być trudne. Mogli być osobami toksycznymi, mogli ograniczać innych, krzywdzić. I teraz np. dziecko chce wiedzieć czy ojciec kiedykolwiek kochał je. Mogliśmy być więc ofiarą, ale równie dobrze to my mogliśmy krzywdzić. Zabrakło wybaczenia.



O co bowiem chodzi?


Jeżeli wierzysz w karmę

Dusza po śmierci wraca do Źródła i czeka na kolejne wcielenie. Może również od razu po śmierci zejść na świat, odrodzić się i już żyć kolejnym życiem. Może więc nawet żyje obok Ciebie, może nawet w Twojej rodzinie jako nowo narodzone dziecko. Pytasz Duszę Zmarłego o jakąś sprawę doczesną a Ona już nie może odpowiedzieć.


Nauki kościoła katolickiego

Kościół uczy, że Dusza może być trzech miejscach: w niebie, czyśćcu, piekle. Osoby żyjące w żaden sposób nie mają do tych miejsc dostępu. Ponadto kościół katolicki stanowczo zabrania szukania kontaktu ze zmarłymi, wywoływania duchów. Nakazuje modlić się za Zmarłych, odprawiać msze w intencji spokoju Ich Dusz. Spokój natomiast mają wtedy, gdy nie są niepokojone.



Po śmierci Dusza ma ok. 40 dni na pożegnanie się z tym światem


Na tyle czasu starcza jej własnej energii, żeby pozostawić to życie. Twoje przywoływanie jej może sprawić, że nigdy nie odejdzie. Zostanie tu i znajdzie sobie żywiciela. Podczepi się pod energię osoby żyjącej – Twoją lub zupełnie kogoś obcego. Swoim pytaniem do osoby zmarłej zaburzasz naturalny porządek rzeczy. Trzymasz ją tu i nie pozwalasz odejść. I po co to wszystko? Dla własnego komfortu psychicznego? Bo nie potrafisz pogodzić się z nieuchronnym? Dlaczego myślisz tylko o sobie? Wywoływanie duchów ma pomóc przecież tylko Tobie, nie Im.



Czasami faktycznie przychodzi odpowiedź


Jednak skąd ona? Od kogo? Z pewnością nie od Twojego Zmarłego, bo do niego nie masz dostępu – zwłaszcza gdy odszedł dawno. Kto odpowiada? Najczęściej niski astral. Odpowiedź może przyjść od Dusz błąkających się i nie potrafiących odnaleźć Drogi. To jednak nigdy nie będzie Twój Zmarły. Nie możesz nawiązać połączenia z kimś, kto odszedł. Naprawdę wierzysz, że ktoś oferujący sprawdzenie co „myśli” na dany temat Twój Zmarły ma kontakt ze Źródłem albo niebem, czyśćcem lub piekłem?



Sny


Czasami śni się nam osoba zmarła. Pamiętajmy jednak, że sny są odzwierciedleniem naszego życia. Może myślałeś ostatnio o swoim Zmarłym? Możliwe że jakaś sytuacja z Twojego aktualnego życia skojarzyła Ci się z Nim. Bardzo prawdopodobne, że w Twojej podświadomości są nadal jakieś nieuporządkowane sprawy związane ze zmarłą Osobą? Z pewnością to nie Twój Zmarły przyszedł do Ciebie we śnie, to Twój umysł wyrzucił to, z czym nie potrafisz sobie poradzić.



Co więc można a czego nie?


Czym innym jest pytanie gdzie jest jakiś dokument lub rzecz należąca do Twojego bliskiego Zmarłego – bo to dotyczy spraw tego świata, Twoich spraw. A czym innym pytanie co Zmarły „chciałby” i co „myśli” o czymś. On już nie jest zainteresowany sprawami doczesnymi. On już nic nie myśli i niczego nie chce. Ponadto to już może nie być Twój Dziadek a Twój nowo narodzony bratanek.


Obraz Gerd Altmann z Pixabay



Co należałoby?


Należałoby zrozumieć, że śmierć jest pewną bramą, za którą osoby żyjące nie mają dostępu – w żaden sposób. Relacje z osobami zmarłymi są zamknięte. Nic już nie można naprawić i nic im powiedzieć a tym bardziej o nic zapytać. Jedyne co pozostaje, to pogodzić się z tym. Czasami jednak łączyły nas z nimi relacje trudne. Oni odeszli a w nas pozostał żal, smutek, poczcie krzywdy lub niemożność zadośćuczynienia im.



Co można zrobić? Zrozumieć, wybaczyć, puścić


Zrozumieć, że cokolwiek się stało i jakkolwiek wyglądały nasze relacje z Nimi, cokolwiek zostało lub nie zostało powiedziane, to wynikało z Planów naszych Dusz.


Wybaczyć – im i sobie. Wybaczenie ma w sobie wielką moc – bo daje wolność. Nie ma potrzeby już wracać do trudnych doświadczeń, nie ma potrzeby przywoływać smutnych wspomnień. Pozostają w pamięci chwile dobre.


Nauczyć się żyć samodzielnie, bez Nich. Nie przywoływać Ich, nie próbować nawiązywać kontaktu. Jak można wierzyć, że jakiś specjalista ma dojście do tego, co jest po „drugiej stronie”? Jak można wierzyć, ze nasi Drodzy Zmarli tylko czekają na kontakt od nas?



Nie zakłócajmy Ich spokoju!


Wiem, co mówię, bo sama  miałam trudną relację z kimś, kto już nie żyje. Zrozumiałam, wybaczyłam, nie taplam się już w żalu i poczuciu krzywdy. Jestem wolna.


Naszych Drogich Zmarłych miejmy w sercach, ale żyjmy swoim życiem. Pozwólmy odejść przeszłości. Cokolwiek się podziało, gdy żyli, to już jest zakończone. Musimy żyć bez Nich. Czasami zapalmy lampkę na Ich grobach na znak, że pamiętamy. I starajmy się żyć życiem bieżącym, i starajmy się żyć szczęśliwie.


Równowaga energetyczna

Porozmawiajmy o karmie

Wróżenie z kart

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *