Zdemaskowany Demaskator z Nowa TV a prawdziwa wróżka Ksymena

Zdemaskowany Demaskator z Nowa TV a prawdziwa wróżka Ksymena



Pewna telewizja internetowa – Nowa TV – emituje od niedawna nowy serial paradokumentalny – Demaskator. To serial mający cechy dokumentu pokazujący historie, które potencjalnie mogą zdarzyć się w życiu każdego z nas. Bohaterem serialu jest – grany przez pewnego kulturystę – Adam Szwed. Na początku każdego odcinka Pan Demaskator informuje: Nazywam się Adam Szwed i mam bardzo wyostrzone poczucie sprawiedliwości. Wiem w jaki sposób demaskować i unieszkodliwiać ludzi, którzy zarabiają oszukując innych. Wiem też w jaki sposób pomagać ludziom, którzy padli ofiarą tych przestępców. Czy biorę za to pieniądze? Nie. Moim celem jest demaskowanie złodziei i oszustów. Piękny przekaz. Bardzo.


Niestety musiałam obejrzeć cały jeden odcinek serialu

Nie oglądam takich seriali. Są one bardzo naiwne, operują prostymi przekazami, prezentują rzeczywistość wybiórczo, unikają odcieni szarości a wszystko pokazują tylko jako czarne lub białe. Są jednak łatwe w odbiorze dla mało wymagającego odbiorcy. Wiem, że niektórzy ludzie wierzą, że historie pokazywane w filmach paradokumentalnych zawsze są prawdziwe i zawsze wydarzyły w rzeczywistości. Sama znam takie osoby. 23 odcinek serialu Demaskator musiałam obejrzeć, ponieważ nosi tytuł Wróżka Ksymena. Użyto mojego pseudonimu, pod którym funkcjonuję w środowisku ezoterycznym, żeby opowiedzieć bzdurną historię o wróżce, która uzależnia od siebie klientów trując ich ciężkimi narkotykami. Naprawdę ktoś coś takiego wymyślił.


Demaskatorowi zabrakło rzetelności i profesjonalizmu

Nie tylko dlatego, że autorzy odcinka 23 z pewnością nigdy u wróżki nie byli. Nie wiedzą jaką pomoc można od niej uzyskać. Operują krzywdzącymi stereotypami. Nie zadbali o szczegóły uwiarygodniające historię. Przede wszystkim zaś użyli mojego pseudonimu. Zabrakło nie tylko rzetelności i profesjonalizmu, ale też dobrej woli, żeby sprawdzić czy nie istnieje jakaś wróżka o tym pseudonimie. Zabrakło zwykłej ludzkiej przyzwoitości i staranności, żeby nie zrobić komuś krzywdy.


Gdzie to „wyostrzone poczucie sprawiedliwości”?

Tak, jasne jest, że historia jest wymyślona. W rolę Adama Szweda wcielił się podobno znany kulturysta. W filmie nie grają profesjonalni aktorzy a ludzie, którzy w ten sposób chcą sobie zarobić. Sam film zresztą przecież ma przynosić jakiś dochód. Jednak dla chęci zysku, sławy, dla pieniędzy Nowa TV krzywdzi postronną osobę – mnie. Nie znam bowiem innej wróżki o pseudonimie Ksymena.


Co z tego, że nic się nie zgadza?

Nie nazywam się Julka a Katarzyna. Na sesjach wróżb nie oczyszczam aury, nie używam wahadełka, nie cierpię dymu kadzideł. Nie mam szklanej kuli, czaszki, piórek, dzwonków i innych bzdurnych rekwizytów. Nie namawiam na kolejne usługi, bo ode mnie Klient ma wyjść zmotywowany do tego, żeby samodzielnie radzić sobie ze swoimi sprawami. Również nie mam czarnego notesu a płatność nawet przy sesjach osobistych przyjmuję tylko przez konto bankowe – od czego odprowadzane są podatki do Urzędu Skarbowego. Wiele razy mówiłam i pisałam, że do sesji wróżb potrzebne są tylko karty i stół. Wiele razy mówiłam i pisałam o etyce mojej pracy. Kto mnie zna, kto był u mnie, ten wie. Nowy Klient może jednak nie pokusić się na refleksję, że tu nie o tę Ksymenę chodzi. Nowy Klient może pomyśleć, że coś jest na rzeczy. Przecież to jest w telewizji! Wątpię, żeby mojemu potencjalnemu Klientowi chciało się oglądać 44 minut takich bzdur. On raczej przeczyta tylko soczyste streszczenie w opisie odcinka i na wszelki wypadek wybierze inną wróżkę.


Nowa TV 23 odcinkiem serialu Demaskator zrobiła mi krzywdę

Najpierw napisałam maila z prośbą o usunięcie mojego pseudonimu z filmu i opisu odcinka. Nie otrzymałam odpowiedzi. Następnie wynajęłam radcę prawnego, który w moim imieniu napisał wezwanie do zaniechań naruszeń mojego wizerunku. Pierwszego wezwania Nowa TV nie odebrała. Właśnie otrzymałam informację, że drugie zdecydowali się odebrać. Może czują opór przed odbieraniem korespondencji od adwokatów i radców prawnych? Może nie mi pierwszej zrobili krzywdę? Oczywiście podejmę kolejne kroki prawne, żeby bronić mojego wizerunku.


Nic się nie stało?

Czy w paradokumencie można użyć pseudonimu znanego pisarza, żeby opowiedzieć nieprawdziwą historię o tym jak pisarz o takim pseudonimie kradnie pomysły na swoje książki? A może można użyć pseudonimu znanego piłkarza, żeby opowiedzieć zmyśloną historię o tym jak jakiś piłkarz faszerował się niedozwolonymi środkami dopingującymi? A gdyby w jakimś paradokumencie użyć nazwy znanej stacji telewizyjnej i opowiedzieć wymyśloną historię o tym jak stacja na przykład mobbinguje pracowników? Czy można używać pseudonimów osób i nazw istniejących podmiotów jako bohaterów nieprawdziwych historii? No przecież nie! To jest nieetyczne! To nie pozostałoby bez konsekwencji dla nikogo! Mój pseudonim jest moim dobrem a Nowa TV użyła go do przedstawienia zupełnie nieprawdziwej historii! Z pewnością będą osoby, które zastanowią czy to o mnie, czy nie o mnie – w sytuacji, gdy historia nie ma nic wspólnego z prawdą.


Żenujące dla mnie jest to, że musiałam napisać ten artykuł

Żenujące dla mnie jest to, że muszę tłumaczyć, że nie mam nic wspólnego z postacią wymyśloną przez twórców filmu z Nowa TV, że to tylko zbieżność pseudonimów. Jednak krzywda już się dzieje. Gdy ktoś chce mnie wyszukać w internecie, na drugiej stronie wyszukiwarki Google pod hasłem wróżka Ksymena trafia na 23 odcinek Demaskatora. Wiem, że sprawy o ochronę wizerunku trwają długo. Mam nadzieję, że do czasu rozstrzygnięcia ten artykuł trochę wyjaśni sprawę moim nowym potencjalnym Klientom oraz uspokoi obecnych.